Południowy Tyrol, Włochy
6-10 września 2026

Dolomity

Grupa Rosengarten

[ w skrócie ]

Laurin, władca krasnoludów, ukrył w sercu Rosengarten swój zaczarowany ogród różany — piękniejszy niż cokolwiek, co widzieli śmiertelnicy. Zdradzony w chwili największej próby, w gniewie rzucił klątwę, by róże zniknęły z ludzkich oczu zarówno w dzień, jak i w nocy. Zapomniał jednak o zmierzchu — dlatego skały Rosengarten do dziś płoną różanym ogniem o zachodzie słońca.

Podstawowe informacje



Czas trwania wyprawy

5 dni, 4 noce

8 dni, jeżeli połączysz ten wyjazd z wcześniejszą akcją wspinaczkową

6-10 września 2026 (niedziela-czwartek)

3-10 września, jeżeli połączysz ten wyjazd z wcześniejszą akcją wspinaczkową

Termin


4-5 osób + organizator + przewodnik

Wielkość grupy


Trekking alpejski z ferratami

Charakter trasy


Maksymalne przewyższenie dzienne

950 m


4-5 godzin, w zależności od potrzeb grupy

Dzienny czas marszu


4 x schronisko górskie

Noclegi


595 EUR

Opłata organizacyjna


catinaccio rosengarten dolomity
catinaccio rosengarten dolomity
[ esencja wyprawy ]

Cztery twarze tej wyprawy


Esencja Dolomitów

Spędzamy kilka dni w ruchu wędrując od schroniska do schroniska i domykając pętlę w Grupie Rosengarten. Zielone łąki pod ścianami Rotwand, przełęcze zawieszone nad doliną Vajolet i turnie mieniące się w świetle zachodu to Dolomity w pigułce: trochę dramatyczne, bardzo magnetyczne i absurdalnie fotogeniczne.


Ferraty i ekspozycja

Stalowa lina poprowadzi nas na Santner Pass, Catinaccio d’Antermoia i przez przełęcz Scalette – najbardziej spektakularne fragmenty masywu. To nie są trudności sportowe dla wyczynowców, ale zdecydowanie przejścia z charakterkiem. Jeżeli masz ochotę na prawdziwe alpejskie wspinanie, możesz połączyć tę wyprawę z wcześniejszym wyjazdem wspinaczkowym.


Relaks i cieszenie się chwilą

To wyprawa dla tych, którzy wolą zatrzymać się na grani i pokontemplować niż ścigać z zegarkiem. Będzie czas na zdjęcie kasku, głęboki oddech, kostkę czekolady, a może nawet szybkie pluskanie w niedorzecznie turkusowym jeziorze Antermoia. Wieczorami zanurzymy się w włoskim vita lenta, prowadząc długie rozmowy przy obfitej kolacji i podziwiając spektakl światła o zachodzie słońca. 


Wrzesień - najlepszy czas na Dolomity

Wrzesień w Dolomitach ma w sobie spokój i przestrzeń, których w środku sezonu próżno szukać. To miesiąc bez wakacyjnego zgiełku, bez kolejek do „tego jednego ujęcia”, bez tłumów ludzi z przewodnikiem Lonely Planet pod pachą. Powietrze o poranku jest już ostrzejsze, a wrześniowe światło robi robotę lepszą od filtrów na Insta.

Dolomity

Plan wyprawy

Dzień 1: Spotkanie pod Rosengarten

Spotykamy się po południu w Carezzy. Jeśli część z nas dojeżdża razem wcześniej, integracja zaczyna się już w drodze.

Stąd ruszamy do naszego pierwszego schroniska, Rifugio Paolina. Możemy wybrać krótki hike albo podjechać krzesłem i oszczędzić nogi na kolejne dni. Na miejscu sprawdzamy sprzęt ferratowy, omawiamy plan działania i dajemy organizmowi czas, żeby spokojnie przyzwyczaił się do wysokości.

  • Krótki, łatwy marsz w terenie łąkowym, bez trudności technicznych i ekspozycji

  • 1-2 godzin

  • ↑ 525 m

  • Sala wieloosobowa w Rifugio Paolina (2125 m)

  • Kolacja w schronisku. Przekąski i napoje na trasę we własnym zakresie.

Dzień 2: Santner Pass i wejście w wysokie Dolomity

Po śniadaniu w schronisku podchodzimy pod ferratę na Santner Pass, i tu zaczynają się schody. Sama via ferrata nie jest technicznie ekstremalna technicznie, ale jest długa i momentami eksponowana. Zdarzają się odcinki bez stałej asekuracji, więc przyda się skupienie i mocna głowa.

Na przełęczy Santner robimy przerwę w jednym z najbardziej spektakularnie położonych schronisk w Dolomitach, a następnie schodzimy do doliny Vajolet, by finalnie podejść do naszego celu na ten dzień: przełęczy Passo Principe (Grasleitenjoch). Tam nocleg i zasłużony reset na wysokości 2600 m.

    • Rifugio Fronza alle Coronelle (2337 m)

    • Via Ferrata Santner Pass (2734 m)

    • Dolina Vajolet

    • Przełęcz Passo Principe / Grasleitenjoch (2600 m)

  • Zróżnicowany odcinek: trekking wysokogórski + długa ferrata o umiarkowanych trudnościach + zejście i podejście szlakiem na przełęcz

  • 5-7 godzin, w zależności od tempa i warunków

  • ↑ ok. 900–1000 m, ↓ ok. 500–600 m

  • Rifugio Passo Principe / Grasleitenjochhütte (2600 m)

  • Śniadanie w Rifugio Paolina, kolacja w Rifugio Passo Principe. Postój w schronisku na Santner Pass z możliwością posiłku. Napoje i przekąski na trasę we własnym zakresie.

Vajolet Dolomity

Dzień 3: W górę na trzy tysiące

Highlight naszej wyprawy - tego dnia pęknie trójka z przodu. Ferratą wchodzimy na Catinaccio d’Antermoia (3004 m). 

Na szczycie chwila na zaczerpnięcie oddechu i schodzimy po nasze nagrody: zanurzenie stóp w oszałamiająco turkusowym jeziorze Antermoia, leżenie na plecach i podziwianie widoków, a na koniec uczta w schronisku.

    • Via Ferrata Catinaccio d’Antermoia

    • Catinaccio d’Antermoia (3004 m)

    • Rifugio Antermoia (2496 m)

    • Lago di Antermoia

  • Ferrata wysokogórska o umiarkowanych trudnościach

  • ok. 5–7 h do schroniska + czas fakultatywny w okolicy

  • ↑ ok. 500–600 m

    ↓ ok. 600–700 m

  • Sala wieloosobowa w schronisku Rifugio Antermoia (2496 m)

  • Śniadanie w Rifugio Passo Principe, kolacja w Rifugio Antermoia. Przekąski i napoje na trasę we własnym zakresie.

jezioro Antermoia

Dzień 4: Spokój przełęczy Scalette

Ruszamy w stronę przełęczy Scalette. Tu i ówdzie pojawiają się zabezpieczenia, gdy robi się więcej powietrza pod nogami. Na tym odcinku Rosengarten wyraźnie cichnie. Ruch turystyczny zostaje gdzieś dalej, a my zostajemy sam na sam z piargiem, skałą i ogromem przestrzeni. To moment, w którym góry są bardziej obecne niż ludzie.

Na koniec dla kontrastu schodzimy do pełnej życia i wegetacji doliny Vajolet na nasz ostatni nocleg w masywie.

    • Sentiero attrezzato Scalette

    • Passo Scalette (2610 m)

    • Dolina Vajolet

    • Rifugio Gardeccia (1949 m)

  • Ubezpieczony szlak wysokogórski, zejścia i podejścia w terenie kamienistym i piargowym. 

  • 5-7 godzin, w zależności od tempa i potrzeb grupy

  • ↑ ok. 350 m

    ↓ ok. 850 m

  • Sala wieloosobowa w Rifugio Gardeccia.

  • Śniadanie w Rifugio Antermoia, kolacja w Rifugio Gardeccia, napoje i przekąski na trasę we własnym zakresie.

Marta Jurasik Dolomity

Dzień 5: Powrót do rzeczywistości


Czas wydostać się z „wnętrzności” Dolomitów z powrotem do świata pełnego pizzerii i środków transportu innych niż nogi. Najpierw jednak trzeba jeszcze dopalić mięśnie podejściem na przełęcz Coronelle w dobrze znanym już klimacie: stromo, kamieniście i bez taryfy ulgowej.

Tuż przed Rifugio Fronza alle Coronelle czeka nas ostatni fragment z żelastwem. W schronisku chwila oddechu i spojrzenie wstecz na masyw, który przez kilka dni był całym naszym światem. Potem zejście lub zjazd do doliny i piątka na pożegnanie.

    • Passo delle Coronelle / Tschagerjoch (2630 m)

    • Rifugio Fronza alle Coronelle / Kölner Hütte (2337 m)

    • Carezza

  • Wymagające podejście na przełęcz w stromym, kamienistym terenie; krótki fragment ubezpieczony

  • 3-5 godzin, w zależności od wariantu zejścia / zjazdu do doliny

  • ↑ ok. 700 m

    ↓ ok. 1000 m

  • Śniadanie w schronisku Gardeccia. Możliwość zjedzenia obiadu w schronisku Fronza alle Coronelle.

[ wymagania ]

To wyprawa dla osób, które mają już doświadczenie w górach o alpejskim charakterze i czują się pewnie w eksponowanym terenie.

Nie musisz być maratończykiem ani zdobywcą Matterhornu, ale:


Kondycja

To kilka dni marszu po 4–7 godzin dziennie z plecakiem, z podejściami do ok. 800–1000 m w ciągu dnia. To nie wyrypa wytrzymałościowa, ale wymagana jest solidna baza kondycyjna.


Głowa

Dobrze czujesz się w terenie eksponowanym. Wąskie przejścia, piargi, osypujące się kamienie czy fragmenty z większą ilością „powietrza pod nogami” nie powodują u Ciebie paraliżu. Potrafisz zachować spokój i koncentrację.


Technika i doświadczenie

Pewnie poruszasz się w zróżnicowanym terenie górskim, po skałach, rumoszu, stromych ścieżkach. Doświadczenie ferratowe (A/B/C) mile widziane, ale niekonieczne - pracujemy z przewodnikiem, który pokaże nam, jak sobie ułatwiać, a nie utrudniać.


Styl wyjazdu

Akceptujesz noclegi w schroniskach wieloosobowych, ograniczony komfort i fakt, że przez kilka dni żyjemy w górskim rytmie.

Z kim idziesz?

Marta Jurasik

Servus, jestem Marta.

Mieszkam w Garmisch-Partenkirchen, u progu Alp, i od lat spędzam w górach każdą wolną chwilę. Dolomity odkryłam prawie dekadę temu i przepadłam. A że mam tam niebezpiecznie blisko, gdy tylko pojawia się wolny weekend, mój mózg automatycznie podpowiada: „Południowy Tyrol!”.

Byłam tam dziesiątki razy: na ferratach, długich trekkingach, zimą na nartach. Zawsze wracam z planem kolejnej wizyty i lekkim uzależnieniem od strudla jabłkowego. Znam te góry w słońcu i w burzy, w ciszy września i w środku sezonu, kiedy warto wiedzieć, gdzie skręcić, żeby nie stać w tłumie jak po pączki w tłusty czwartek.

Fascynuje mnie tu wszystko: historia frontów I wojny światowej, legendy, różne języki w kolejnych dolinach i schroniska, w których kolacja potrafi być małym świętem.

Rosengarten to jedno z moich ulubionych miejsc - Dolomity w pigułce. Dlatego właśnie chcę Ci je pokazać.

Od lat organizuję wyjazdy w Dolomity. Dbam o logistykę, tempo i bezpieczeństwo, współpracuję z lokalnymi przewodnikami i planuję trasy tak, by były ambitne, ale rozsądne, no i w duchu włoskiego vita lenta, z przestrzenią na pełne przeżywanie gór.

Ty idziesz. Ja ogarniam resztę.

Marta Jurasik Dolomity
[ koszty ]

Koszty udziału w wyprawie


Opłata organizacyjna

595 EUR


  • autorski plan trasy z wariantami dopasowanymi do warunków

  • rezerwację wszystkich noclegów i opłacone zaliczki

  • rezerwację przewodnika i opłaconą zaliczkę

  • pełną koordynację logistyczną

  • monitoring pogody i warunków śniegowych

  • wsparcie w przygotowaniu (organizacja dojazdu, zakup ubezpieczenia, trening)

  • odprawę przedwyjazdową

  • listę pakowania i wsparcie sprzętowe

  • organizację działań w terenie

  • kameralną atmosferę i indywidualne podejście

Krótko mówiąc: Ty zdobywasz góry. Ja ogarniam resztę.

W ramach opłaty organizacyjnej otrzymujesz:


Opłata organizacyjna nie obejmuje:

  • dojazdu do Carezzy i kosztów transportu w regionie

  • kosztów noclegów i wyżywienia (ok. 250 EUR)

  • ubezpieczenia

  • usług przewodnika (max 450 EUR przy minimalnej liczbie uczestników; kwota redukuje się wraz z rosnącą liczbą uczestników)

[ FAQ ]

Najczęściej zadawane pytania

  • Dojazd do Carezzy organizujesz we własnym zakresie. Każdy uczestnik startuje z innego miejsca i ma inne preferencje — samochód, pociąg, samolot. Po zapisaniu się pomagam dobrać najlepszą opcję i łączę osoby jadące z tych samych regionów, żeby mogły podróżować razem.

  • Nie jest wymagane doświadczenie ferratowe, ale musisz czuć się komfortowo w terenie eksponowanym. Trasy oscylują w trudnościach A/B/C. Jeśli to Twoje pierwsze żelastwo, nasz lokalny przewodnik pomoże Ci wejść w temat spokojnie i technicznie poprawnie. Jeśli masz wątpliwości – napisz, pogadamy.

  • Tak, wszystko niesiemy na plecach przez wszystkie w górach. Ile to będzie kilo? Tyle, ile zapakujesz 😉 Dostaniesz ode mnie szczegółową listę, żeby było rozsądnie, a nie survivalowo. 28-40 litrów powinno wystarczyć.

  • Oprócz Twoich ulubionych butów w góry z dobrą podeszwą, obowiązkowy jest kask wspinaczkowy, uprząż i lonża ferratowa z absorberem energii. Opcjonalnie możesz zaopatrzyć się w rękawiczki ferratowe.

    Jeśli nie masz własnego sprzętu, pomogę w wypożyczeniu. Szczegółową listę ekwipunku otrzymasz przed wyjazdem.

  • W Dolomitach zasięg bywa, ale nie zawsze stabilny. Traktuj to jako bonus, nie gwarancję.

  • Daj znać wcześniej – zgłoszę to w schroniskach. Alpejskie menu bywa tradycyjne, ale zwykle da się coś ogarnąć.

  • Tak, jeśli nie zbierze się minimalna liczba 4 osób lub wystąpią nadzwyczajne okoliczności (np. klęska żywiołowa). W takim wypadku zadatek zostaje zwrócony.

  • W przypadku burz lub silnych opadów modyfikujemy trasę. Bezpieczeństwo ma pierwszeństwo. W Dolomitach istnieje wiele wariantów alternatywnych pozwalających obejść najbardziej eksponowane fragmenty.

  • Na via ferratach towarzyszy nam lokalny przewodnik.

  • Napisz. Serio. Wolę krótką rozmowę przed wyjazdem niż stres na przełęczy.

  • Tak. Kilka dni wcześniej organizuję wyprawę wspinaczkową w tym samym masywie. Oba wyjazdy są zaplanowane tak, by można je było połączyć w jeden dłuższy pobyt w Dolomitach.

Podobne Wyprawy

Alpy Berchtesgadeńskie

[25-30 maja 2026]

Zugspitze

[1-4 CZERWCA 2026]
[6-9 czerwca 2026]

Karwendel

[23-27 sierpnia 2026]